Nie będę Ci wmawiać, że jestem specjalistą w dziedzinie „czytania mowy ciała”, nie jestem też coachem, który z nieschodzącym z twarzy uśmiechem, będzie Ci powtarzał, że to mowa ciała jest najważniejsza w całej komunikacji międzyludzkiej. Nie powiem Ci także, czy to, że „on się uśmiechnął”, znaczy, że będzie Twoim mężem. Nie podpowiem również, jakie triki trzeba stosować, aby dobrze sprzedać siebie, albo jakiś produkt. Nie zajmuję się również dyskusją nad tym, jakich metod używają politycy, aby przekonać do siebie innych ludzi.
Tym, co nazywane jest „komunikacją niewerbalną” interesuję
się od jakiegoś czasu. Wcześniej był to po prostu „dodatek”, który podświadomie
wykorzystywałam w życiu codziennym i gdy doradzałam znajomym, jak rozwiązać ich
problemy nazwijmy to „psychologiczne”. Z czasem stało się to moją główną
fascynacją, którą postanowiłam porządnie zgłębić. Wtedy to też trafiłam na
artykuł, którego tytuł brzmiał mniej więcej „To jak trzymasz filiżankę, powie
jakim jesteś człowiekiem.” Zszokowana zaczęłam przeszukiwać Internet i wtedy,
ku mojemu szczeremu zdziwieniu, okazało się, że sieć jest zalana podobnymi
artykułami, blogami, poradnikami itp., napisanymi przez domorosłych
specjalistów, którym zależy tylko na tym aby „sprzedać i zarobić”. Trafiłam
również na mnóstwo opinii, które, krótko mówiąc, podważały słuszność badań nad
mową ciała i negatywnie odnosiły się do wszystkich poradników i szkoleniowców
zajmujących się tą tematyką. Szczerze? Wcale im się nie dziwię.
Po co więc ten blog? Można by powiedzieć „kolejny” na ten
sam temat? Dlatego że to nie jest blog dla ludzi, którzy mowę ciała traktują
jako fanaberię i wymysł zastępów instruktorów i coachów. To nie jest blog dla
ludzi, którzy szukają szybkich rozwiązań i łatwych odpowiedzi. To również nie
blog dla owych szkoleniowców poszukujących „złotych i nieomylnych” trików,
które mogliby sprzedać dalej.
To blog dla ludzi takich jak ja, którzy w mowie ciała
szukają wskazówek, pomagających zanalizować ludzkie postępowanie. Blog dla
tych, którzy faktów poszukują w rzetelnych badaniach naukowych, a nie w
horoskopach. Dla tych, którzy lubią odkrywać prawdę.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz